Autor: wit3k Data: Marzec 25, 2009
Nim się rozpiszę o tym jak wielką szkodę wyrządzasz światu płacąc za filmy i muzykę wydawaną przez twórców zrzeszonych w MPAA czy RIAA to muszę dorzucić coś od siebie. Wybaczcie mi moi koffani że po dość efektownym wejściu z blogiem porzuciłem go jak byle szlaufiare na rzecz drugiej byle szlaufiary z większymi cyckami. Lepiej wyposażona przez naturę okazała się zdzira zwana pracą dyplomową – z resztą tak na prawdę to nie miałem zbytnio o czym pisać, a aż takim grafomanem nie jestem. Piszę jak mam coś do powiedzenia. Chociaż… hellouł to jest flame blog. Tak, wnioski jest wyciągnąć bardzo łatwo. Od dziś obiecuję flejmić na potęgę.
A więc pożeramy:
http://osnews.pl/czy-ogladanie-pirackich-filmow-sprawi-ze-bedziesz-terrorysta/
Poniższy tekst jest tłumaczeniem “Does watching moovie with your lover in cinema gives a chance to brutally rape your kids?”, który został opublikowany na łamach New York Times.
Możesz uważać że w zwykłym chodzeniu do kina nie ma nic zdrożnego. Przecież nie każdy łapie za kolano przyprowadzoną przez siebie samice, a ludzie onanizujący się w ciemnościach kiedy nikt nie patrzy stanowią zdecydowaną mniejszość. Okazuje się jednak że płacąc za dobra takie jak hollywoodzkie filmy wydawane przez ludzi łożących na MPAA, muzyka wydawców zrzeszonych w RIAA, czy własnościowe oprogramowanie (np. Microsoftu) wspierasz światowe lobby na rzecz seksualnego zwyrodnialstwa.
Microsoft twierdzi że ofiarą pedofila może paść nawet 60% dzieci używających MSN, planuje się też pobieranie opłat za wstęp na tereny przedszkoli w wielkiej brytani, a jeśli właścicieli trakera thepirates bay uda się skazać to narządy płciowe ich rodzin zostaną objęte domeną publiczną.
Badacze z organizacji niedochodowej MONAR zauważyli ścisłą korelację między ilością nowych kuracjuszy, a premierami kinowymi. Raport pt. “Zorganizowana przestępczość i terroryzm na przedmieściach Los Angeles” ujawnia że przy całym procesie od koncepcji do redystrybucji tzw. kultury masowej kręci się stado zboczeńców o najróżniejszych dewiacjach.
Dr. Tarantino z ośrodka powiększania piersi ośmioletnim dziewczynkom mówi: “istnieje duża szansa, że przynajmniej część tych pieniędzy trafi do zorganizowanej przez nas przestępczości i będzie zasilać jej bardziej niebezpieczne przejawy, prawdopodobnie wyjazdy do tajlandii czy korumpowanie urzędników.”
Raport wskazuje jednoznacznie że szafowanie tzw. własnością intelektualną jest o wiele bardziej opłacalne niż handel żywym towarem czy narkotykami. Przychody są tak duże że wyżej wymienione organizacje ograniczają swą styczność, do gałęzi przemysłu zwanego “handlem” żywym towarem, do kupowania co ładniejszych dziewic porwanych w europie wschodniej.
Steev Ballmer stwierdził że za pieniądze zarobione na Windows 7 spróbuje reaktywować grupę terrorystyczną IRA i jest pełen optymizmu. Twierdzi że jak na razie, praktyka wspierania terrorystów wychodzi mu bajecznie prosto jak choćby: działalność D-COmpany w Indiach i finansowanie Hezbollahu przez Assada Ahmada Barakata, któremu status międzynarodowego terrorysty nadał rząd Stanów Zjednoczonych.
Oczywiście główną częścią działalności jest robienie szumu wokół tzw. piractwa. Filmy niewarte nawet przepisywania kodów z rapidshare są często wymieniane za pośrednictwem sieci p2p. Jest to wielki problem bo ludzie orientują się że wielka premiera jest kolejnym nic niewartym gówienkiem jeszcze przed pójściem do kina czy kupieniem płyty.
20th century Fox, oraz WB mają zamiar naprawić swój błąd realizując w przyszłym roku ciekawe filmy edukacyjne o BDSM i nekrofilii. “Chcemy zachęcać młodzież do seksualnej aktywności w najmłodszych latach, nie widzę sensu po co mamy latać do krajów trzeciego świata i gwałcić pokątnie skoro możemy po prostu namącić w głowach głupim małolatom i zaspokoić swoje żądze w domowym zaciszu”.
———————————
O Dżizas ale marna jest ta wypocina. Nie myślcie sobie że nie patrze na powyższe gówienko krytycznym okiem. Następnym razem bardziej się postaram.
Autor: wit3k Data: Listopad 7, 2008
Dla wszystkich sfrustrowanych i znudzonych czytelników osnews powstała dziś nowa nora w której mogą się schować. Home sweet home – wygaduj głupoty, kompromituj się i dawaj upust fantazji nikt tutaj nie usunie twojego wpisu.
Nie lękajcie się jednak bracia. Nie mam zamiaru nikogo tutaj ośmieszać – jeśli już to MS i jego nieporadne stosowanie NLP i najzwyklejsze w świecie pieprzenie głupot. Inspiracją do stworzenia bloga jest poniższy wpis na osnews:
http://osnews.pl/microsoft-twierdzi-ze-google-straci-na-androidzie/
Przejdźmy więc od inauguracyjnego pożarcia go:
Rumcajs twierdzi, że Microsoft straci na Windows 7
Zbujnik Rumcajs, CEO Żacholeckiego lasu stwierdził, że Microsoft straci pieniądze inwestując w system Windows 7. Powodem stracenia przez Microsoft pieniędzy miałby być brak strategii biznesowej. Uważa też, że producenci będą woleli skorzystać z koniecznie darmowego i sprawdzonego systemu.
Konkurs dla czytelników: Jak nazywał się pierwszy pies który wylądował na księżycu?
Według Rumcajsa błędem jest opublikowanie screenów z Windows 7 już teraz, przez co Microsoft pokazał że nie potrafi stworzyć już niczego samodzielnie. Na konferencji Telstra Steve Ballmer wygłosił swoją tezę:
Naprawdę nie wiem co teraz pocznę. Byłem ostatnio ze swoją żwawą pupką u developerów KDE4 i energicznie zagadnąłem ich: “Hej wprowadzamy swój nowy produkt na rynek, ale nie mamy pomysłu na nową funkcjonalność, jesteście zainteresowani?”. A oni tylko popatrzyli po sobie i powiedzieli że zawsze mogę sobie pobrać Qt4 na GPLu i tej też licencji wydać Windowsa.
Nie zapominajmy jednak, że MS wydało dużo produktów które nie wprowadzały nic nowego po za vendor lockami. Microsoft nie musi przecież zarabiać bezpośrednio na rozwijaniu oprogramowania. Zawsze może wydać KDE4 z nałożoną skórką, podczepić to pod jądro Amoeby i wmówić wszystkim że bardzo tego potrzebują.
Ostatnie komcie